niedziela, 21 października 2018

MOJA PIERWSZA CHUSTA


Moja pierwsza chusta na szydełku - rozpiera mnie duma.
Ścieg babciny niezwykle prosty ale według mnie prezentuje się niesamowicie.
Dodatkowo cieniowana włóczka Yarnart Flowers podbija moje zadowolenie.
Zanim ją skończyłam miała już swoją premierę bo nie potrafiłam odmówić sobie tej przyjemności.



Zakończyłam ją później delikatną falbanką i chwostami, które ściągnę jak będę miała ochotę na zmianę.
Jest mięciutka, cieplutka iiiiii w ogóle jestem zakochana.
Teraz kusi mnie zaczęcie nowej ale muszę sobie zrobić przerwę bo tą szydełkowałam w niektóre dni do północy i nieco sobie zaszkodziłam. 



Dziś na spacerze zrobiłam jej małą sesję ale uważam, że na zdjęciach wcale tak fajnie nie wygląda jak w rzeczywistości. ;)
Może nie brzmię skromnie zachwycając się tak swoją pracą ale jest to spełnienie tak jakby swojego małego marzenia i wypróbowanie siebie i swojej cierpliwości. 






Nieco dziś szalałam ze zdjęciami nooooo ale jak tu nie szaleć jak jesień jest tak piękna.








2 komentarze:

  1. Wyszło pięknie :-) Babcine kwadraty zawsze są w modzie, prostota nie znaczy prostacko :-) W Sosnowcu prezentowałaś się elegancko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna chusta :) bardzo elegancka z frędzlami.

    OdpowiedzUsuń